• Mini John Cooper Works GP: Król hothatchy?

    Jeździłem Mini, w którym nie wstyd się pokazać facetowi, ba wielu chętnie zajęło by w nim moje miejsce i nie chciało go już oddać. Zwłaszcza na torze w Ułężu, gdzie miałem okazję nie przejmować się przepisami ruchu drogowego i naprawdę porządnie sprawdzić, co ma w sobie limitowana wersja Mini. Oto moje wrażenia. CZYTAJ WIĘCEJ